Sekiro: Shadows Die Twice – najtrudniejsza gra roku?

Autor
Ekipa Komputronik
Grupa technologicznych zapaleńców, którzy o świecie gamingu wiedzą wszystko. Doradzimy, poradzimy i opiszemy wszystko, co chciałbyś wiedzieć o świecie gier.
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
| autor: Ekipa Komputronik |Przeczytasz w 5 minut
Zwiększ rozmiar tekstu
  • Yōkoso (jap. Witam)! Jako wielbiciel kultury Japońskiej chcę wam przedstawić fantastyczną grę od FromSoftware jaką jest Sekiro: Shadows Die Twice. Tytuł ten fantastycznie oddaje kulturę, hierarchie oraz klimat tego kraju.
  • Producent znany z Bloodborne i Dark Souls’ów tworzy kolejnego hiciora, który jednak nie jest dla wszystkich. Jeżeli zastanawiasz się nad kupnem tej gry, a chcesz poznać opinie naszą opinię to irasshaimase (jap. Zapraszam).

Fabuła Sekiro: Shadows Die Twice

W Sekiro: Shadows Die Twice wcielamy się w „jednorękiego wilka”.

Jako strażnik boskiego potomka – młodego arystokraty Kuro, tracimy rękę próbując go chronić. Gdy nasz młody podopieczny zostaje uprowadzony przez Genichiro zostajemy uratowani przez tajemniczego rzeźbiarza. Nasz wybawiciel obdarowuje nas protezą shinobi, która początkowo jest wyposażona w linę z hakiem, ale z czesem możemy ją ulepszyć w shurikeny, ogłuszające petardy, siekierę i jeszcze kilka innych ciekawych gadżetów.

Sekiro: Shadows Die Twice

Dodatkowo nasz jednoręki shinobi zaraz po śmierci potrafi się wskrzesić, ale możemy to zrobić tylko raz na jeden śmiertelny cios. Piszę jeden dlatego, że bossowi w grze bardzo często trzeba zadać 2, a czasem nawet 3 śmiertelne ciosy na walkę. Także nawet możliwość jednorazowego wskrzeszenia nie ułatwia zbytnio rozgrywki, czasami przydało by się z dziesięć wskrzeszeń.

Jak grać w Sekiro?

Żeby dobrze grać, albo żeby w ogóle grać w Sekiro trzeba zerwać z swoimi przyzwyczajeniami. Chodzenie tylko do przodu i ciągłe atakowanie kończy się po 2 sekundach.

Pierwsze kilka, albo nawet kilkanaście GODZIN gry służy nam do oduczenie się starych przyzwyczajeń.

Sekiro: Shadows Die Twice

Nasz wspaniały producent chyba kocha stawiać rozgrywkę do góry nogami. Lubicie tarcze? Zabierzmy im ją! Nie lubicie parować ciosów? Zróbmy grę, która się na tym opiera! I zrobili!

Gra, która jest prosta w swojej mechanice, bo nie ma tutaj jakiś skomplikowanych combosów tylko precyzyjne, wręcz perfekcyjne bloki, parowania czy uskoki (plus dodatkowo wymagana małpia zręczność). Zapytacie czemu perfekcyjne? Dlatego, że gdy walczysz z bossami, zbijasz jego pasek zdrowia, a z drugiej strony napełniasz pasek przełamania postury, który jest fundamentalny do zwycięstwa.

Gra nabija się moim zdaniem z graczy, którzy grają bezpiecznie.

Męczymy się parę ładnych minut, a wystarczy chwila nieuwagi i widzimy ekran wczytywania, natomiast nagradza ryzykowne zagrania w walce z bossami tym, że przy połowie paska życia potrafimy zadać śmiertelny cios właśnie przez wcześniej wspomnianą perfekcyjną kontrę. Co prowadzi w dalszej rozgrywce do tego, że gdy już widzisz swojego przeciwnika od razu próbujesz wyczuć jego serie ataków wciskając rytmicznie przycisk bloku. Dzieje się tak, ponieważ niektórzy przeciwnicy w ciągu dwóch, trzech sekund wypruwają z siebie nawet 10 śmiertelnych ciosów.

Sekiro: Shadows Die Twice

Piekielna gra, którą podjarają się 3 grupy graczy

Walka w Sekiro: Shadows Die Twice miała przypominać prawdziwy pojedynek. Sam twórca o swojej grze mówił ze Sekiro to szczęk mieczy. Dla mnie to szczęk zębów. Gra dla dużego grona osób jest piekielnie trudna, a odważnych, którzy spróbują swoich sił można podzielić na 3 grupy:

  • Osoby, które szukają wymagającej gry – jest to dla nich strzał w 10.
  • Ludzie o stoickim spokoju, którzy chcą podszlifować swoje umiejętności oko, palec, myszka, klawiatura.
  • Masochiści, o zręczności ameby (do nich należę), którzy przy pierwszych godzinach grania mogą nabawić się nerwicy.

Moje odczucia podczas gry w Sekiro

W momencie, gdy zgoniłem po raz enty widziałem tylko trzy opcje:

  • 1 rozwalam myszkę, bo jak bym rozwalał klawiaturę to z mojego Omena nie zostało by za wiele
  • 2 wychodzę z siebie i zakopuję grę na wieki
  • 3 (którą wybrałem) biorę głęboki oddech, jadę po nową myszkę (bo na początku wybrałem pierwszą opcję ?) i walczę dalej

To nie jest też tak, że narzekam na Sekiro: Shadows Die Twice, bo gdy po katorżniczej walce w końcu wygrywamy z bossem, który przysporzył nas o nie jeden siwy lub wyrwany włos to czujemy tak ogromny przypływ endorfin, który jest nie do opisania.

Ciekawostka!

Jak do teraz najszybszy speedrun wynosi 39 minut i 13 sekund, to tyle co ja spędzałem nie raz na jednym bossie. Troszkę mnie to dołuje, tym bardziej że parę dni temu, było głośno o tym, że ktoś ukończył grę bez otrzymania jakichkolwiek obrażeń ?

Sekiro: Shadows Die Twice

Moja rada – nie bój się skakać!

Wielką frajdę w grze sprawia również samo poruszanie się za pomocą swojej protezy shinobi. Nie bój się skakać! Możemy skakać z miejsca na miejsce, w locie zmieniać kierunki, nawet zawrócić chociaż to trzeba zrobić bardzo szybko, ale spokojnie nawet jak spadniemy w przepaść to nie giniemy a wracamy do miejsca sprzed chwili z obniżonym paskiem życia nie tracąc punktów doświadczenia i złota. Wiec jak nie jesteś pewien czy możesz gdzieś się dostać to spróbuj może kryje się tam coś ciekawego ?

Plusy najnowszego produktu firmy FromSoftware:

  • Mobilność postaci (linka z hakiem)
  • Efektowne zakończenia walk
  • Wskrzeszenie
  • Wymagający, ale sprawiedliwy system walki
  • Dużo ukrytych lokacji
  • Ciekawe modyfikacje protezy shinobi

Drobne minusy:

  • Kamera, która gubi się w ciasnych pomieszczeniach. Zginąłem przez nią nie raz
  • Brak multiplayer (chociaż to przeszkadzało mi najmniej)
  • Sztuczna inteligencja jest to TRAGEDIA

Rekomendowane wymagania sprzętowe

Wymogi gry też nie powinny nikogo odstraszyć:

  • System operacyjny: Windows 7, 8 lub 10 (w wersjach 64-bitowych)
  • Procesor: Intel Core i5-2500K lub AMD Ryzen 5 1400
  • Karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 970 lub lepsza
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Miejsce na dysku: 25 GB
  • DirectX: w wersji 11

Najpopularniejsze komputery do gier w Komputronik.pl


Jak więc widzicie gra nie jest zbyt wymagająca. Rekomendowany sprzęt np. Nvidia GeForce GTX 970 został wydany ponad cztery lata temu. Także nie musimy wcale posiadać najnowszych bajerów komputerowych. Możliwość przetestowania swoich sił jest to w zasięgu każdego gracza.

Sekiro: Shadows Die Twice

Natomiast, jeśli jesteś fanem wysokiej rozdzielczości i pięknego obrazu to tu mogą się zacząć małe schody (do rozdzielczości 4K przydałaby się już przynajmniej Nvidia GeForce GTX 1080 Ti lub AMD Radeon Vega 6)

Podsumowując Sekiro: Shadows Die Twice

To wspaniała gra chodź nie dla wszystkich. Ja polecam ją z całego serca za klimat w jakim została stworzona, odwzorowanie japońskiej kultury oraz wyzwania przed jakimi staniemy. W ramach poprawy dodałbym tylko możliwość ulepszania swojej katany i zbroi. Ale z całą pewnością uważam, że był to bardzo trafiony zakup także Arigatō gozaimasu (jap. Dziękuje bardzo i pozdrawiam)

Autorem artykułu jest Robert „Umber” Cupryn

Czytaj Więcej