Recenzja Red Dead Redemption 2 oraz wymagania na PCta

Autor
Ekipa Komputronik
Grupa technologicznych zapaleńców, którzy o świecie gamingu wiedzą wszystko. Doradzimy, poradzimy i opiszemy wszystko, co chciałbyś wiedzieć o świecie gier.
Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?
| autor: Ekipa Komputronik |Przeczytasz w 7 minut
Zwiększ rozmiar tekstu
  • Chciałbym Wam opowiedzieć o moim zdaniem jednej z najlepszych gier jakie nasza ulubiona branża miała okazję zobaczyć – Red Dead Redemption 2. Do niedawna dzieliła ona świat graczy na przeszczęśliwych konsolowców i smutnych, bezsilnych pecetowców.
  • Wiem, że sama gra nie jest jakąś olbrzymią nowością, ale tej jesieni, w końcu stała się dostępna dla milionów graczy, za sprawą całkiem niespodziewanego wydania w wersji PC. Sam miałem okazję dopiero teraz przetestować najnowszy tytuł od studia Rockstar Games i nie owijając w bawełnę – nie mogę się oderwać! ?

Fabuła Red Dead Redemption 2

Sama rozgrywka cofa nas w czasy poprzedzające przygody Johna Marstona z pierwszej odsłony serii. Rozgrywka „wrzuca” głównego bohatera – Arthura Morgana – w schyłek XIX wieku, a dokładniej do 1899 roku – gdzie wraz ze swoim gangiem jest zmuszony do ciągłej ucieczki.

Niestety era Dzikiego Zachodu ma się ku końcowi. Rozwój cywilizacyjny w Stanach Zjednoczonych jest dynamiczny, ludzie czują się coraz bezpieczniej, a niezliczeni stróże prawa zaczynają dopadać ostatnie gangi, którym udało się uniknąć konsekwencji za popełnione rozboje.

Jednak to nie jedyne osoby, których oddech da się poczuć na swoich plecach, ponieważ za głowy naszych bohaterów zostały wyznaczone sowite nagrody, więc nie obędzie się również bez łowców nagród.

W takich czasach gangom nie pozostaje już nic oprócz dramatycznej walki o przetrwanie. Skupiają się na znajdywaniu nowych kryjówek, pozostawania w ciągłym ruchu i powolnym odkładaniu pieniędzy z drobniejszych napaści i kradzież.

Dodatkowo w tych trudnych chwilach pojawiając się coraz to głębsze spory wewnątrz gangu, które powodują, iż główny bohater musi dokonać wyboru pomiędzy swoimi własnymi poglądami, a lojalnością wobec ludzi, którzy wychowywali go od małego.

Prawo, porządek i cywilizacja zaczynają być rzeczywistością i dominują w codziennym życiu, więc na panującą niedawno samowolkę nie ma już miejsca.

Pomimo dobrych intencji i prób dostosowywania się do nowych realiów, szczęśliwy traf sprawia, iż pakujemy się w kolejne kłopoty, co zdecydowanie nie ułatwia nam „nawrócenia”.

Sama historia jest bardzo dramatyczna i wciągająca, co czasami może kłócić się z powolniejszym tempem rozgrywki.

On sama jest przez niektórych nazywana wręcz ,,spacerem’’, wynika to z tego, że mamy przedstawiony bardzo realistyczny obraz Ameryki z tamtych lat.

Zajmując się ogromem pobocznych rzeczy, które oferuje nam gra, można czasem zgubić wątek głównej fabuły. Ale takie podejście to przecież żadna nowość, jest ono motywem przewodnim samej produkcji, a poprzez chęć oddania realizmu naprawdę czujemy się jak na Dzikim Zachodzie.

Przykładem może tutaj być obrabowywanie domu, które zajmuje dobrych kilka minut, a otwieranie zamka wytrychem lepiej przemilczeć ? Kłóci się to trochę z filozofią wielkiego pędzenia w dzisiejszych czasach, ale uczy również cierpliwości i pozwala przyglądnąć się wszystkim detalom, które są tutaj oddane wręcz perfekcyjnie.

Red Dead Redemption 2 – dla kogo?

Red Dead Redemption 2 jest grą zdecydowanie dla ludzi, którzy mają bardzo dużo wolnego czasu, ponieważ nawet sama podróż trwa wystarczająco długo. Chyba, że chcecie zrezygnować z ogrywania innych tytułów i przez dłuższy okres wieczorami „skubać” po trochu z tego wspaniałego świata.

Rozgrywka tutaj to zupełne przeciwieństwo takiej produkcji, jak piąta odsłona popularnego Grand Theft Auto. Po kilkudziesięciu godzinach oglądanie tych samych animacji, może być dla części osób męczące i będzie się dłużyć w nieskończoność, chociaż sama gra stara się to rekompensować wieloma ciekawymi dialogami, które bardzo często mają później wpływ na samą fabułę.

Na pewno na samym początku będziecie też podziwiać piękne krajobrazy i będziecie chcieli podróżować, mając wpływ na każdy ruch waszego wierzchowca, jednak z czasem, coraz częściej będziecie korzystać z „szybkiej podróży” ?

Kupując Red Dead Redemption 2, musicie przygotować się na to, iż przez cały czas nie będzie pościgów, napadów, lecz też monotonna wędrówka przez tereny, upadającego już, Dzikiego Zachodu.

Nie powiem, że to też nie jest potrzebne, bo czasami trzeba zapomnieć o tym „dynamicznym” tempie rozgrywki i po prostu poczuć się, jak prawdziwy kowboj, który przemierza pustkowia na swoim wierzchowcu. Tym bardziej, że w trakcie takich podróży możemy napotkać dosłownie setki „losowych” wydarzeń, których skutki mogą później okazać się bardzo lukratywne.

Realizm

Jeśli chodzi o odzwierciedlenie rzeczywistości to gra sama pobija swoje własne rekordy. Miłym smaczkiem jest pozostawianie śladu krwi na koszuli po niesieniu zdobyczy z polowania czy znany też z Wiedźmina wzrost owłosienia twarzy w czasie rzeczywistym.

Jednak Red Dead idzie o wiele, wiele dalej. Poza wiernym odwzorowaniem fauny i flory ówczesnego Dzikiego Zachodu – możemy spotkać ponad 200 gatunków różnych zwierząt – nawet mechanika gry zależy od wielu detali. Jeśli np chcemy spokojnie podróżować i osiągać najlepsze wyniki konno musimy regularnie dbać o naszego wierzchowca. Nie tylko zapewnić mu pożywienie czy wodę, ale także czesać go i dbać o kopyta.

Również nasza broń potrzebuje uwagi. Poza tym, że mamy do wyboru ponad 50 rodzajów śmiercionośnych rewolwerów i strzelb, dodatkowo każde narzędzie zbrodni możemy dowolnie modyfikować, zmieniając np. rodzaj używanych pocisków, które mogą mieć większy zasięg, ale mniejsze obrażenia. Należy jednak pamiętać o konserwacji naszej broni takiej jak oliwienie i czyszczenie, aby pozostawała ona w pełni sprawna.

Nawet najmniejsze detale

Można jednak znaleźć plusy takiego powolnego tempa rozgrywki.

Jednogłośnie docenimy niezwykle dokładne przywiązanie wagi do najmniejszych szczególików, z których stworzony jest cały otaczający nas, świat.

Sama mapa nie jest wypełniona mnogą ilością misji pobocznych, co jest ogromnym plusem, bo nie musimy zbyt często wybierać co robić. Mamy zazwyczaj do zdziałania kilka głównych zadań, które czasami możemy przerwać na „autorski” napad czy zorganizowaną kradzież.

Piękno świata Red Dead Redemption 2 polega na tym, że każdy nasz ruch powoduje, że coś się stanie, czyli prosty schemat – rodem z trzeciej zasady dynamiki Newtona – każdej akcji towarzyszy reakcja.

Wiele zadań nie tylko skończy się (w zależności od wyboru) nagrodą lub karą, ale po długim czasie, kiedy już zapomnimy o całej sytuacji, nagle zostaniemy zaskoczeni przez konsekwencje swojego działania.

Pomaganie w RDR bardzo się opłaca

Z prostszych przykładów reakcji otoczenia na nasze działanie to prosta sprawa – gdy nie karmisz swojego konia, on szybko schudnie, co spowoduje, iż jego zdolności drastycznie polecą w dół.

Gdy przyjdziesz obrabować inny bank w tych samych ubraniach, szeryf szybko rozpozna sprawcę i wystawi zlecenie dla łowców nagród. Są to tylko niektóre przykłady z baaaaardzo długiej listy. Bez wątpienia mogę stwierdzić, iż Red Dead Redemption 2 zasługuje na miano najbardziej dopracowanego i kompleksowego świata w historii gier komputerowych.

A co z wadami?

Oczywiście, że są. Trzeba przyznać, że tych technicznych ciężko się doszukać.

Pojawiają się natomiast czasem błędy logiczne w tym zaewaluowanym świecie.

Idealnym przykładem jest system kar u łowców nagród. Kary dostajemy za prawie wszystko, choć niekoniecznie musi wynikać to z naszego przewinienia. Jeżeli na oczach władzy zostaniemy napadnięci, a następnie w ramach samoobrony zabijemy napastników (czym niestety często kończy się również walka na pięści), to niestety zostanie wyznaczona nagroda za naszą głowę.

Oprócz tego nie unikniemy strzelaniny z samym szeryfem. Czasem dochodzi do takich nieporozumień, że jeśli Wasz koń potrąci człowieka to rozpoczną do Was strzelać i jeśli odpowiecie okiem, to nagle za Waszą głowę dają 150$. Co jest naprawdę niemałą kwotą w grze.

Pozostając przy pieniądzach to również uciążliwe może być ich zarabianie. Jeżeli np. napadniemy na pociąg, to zarobimy z tego marne grosze, a zlecenie za naszą głowę będzie sięgało setek zielonych papierków. Co prawda gra daje nam możliwości zarabiania na m.in. sprzedaży kradzionego bydła czy dyliżansu, jednak wiąże się to znowu z długimi podróżami i przeciąganiem samej fabuły.

Pomimo tego uważam, że gra naprawdę powinna spodobać się każdemu.

Nie uważam, że wszyscy dadzą radę wytrwać i ją dokończyć, ale już w pierwszych godzinach rozgrywki poczujemy zapierający dech w piersiach klimat i będziemy chcieli czerpać z tego bogatego świata. A tych najwytrwalszych nagrodzi nietuzinkowa fabuła pełnej gry.

Wymagania sprzętowe Red Dead Redemption 2

Nie ma co ukrywać, że aby coś pięknie wyglądało to wymaga to mocy obliczeniowej ? Próg wejścia jakim jest mocna maszyna do odpalenia (a tym bardziej podziwiania piękna) tej gry, był dosyć wysoki. Dodatkowo na początku wersja na PC walczyła z brakiem optymalizacji, jednak teraz (po około 3 miesiącach) od premiery, gra jest na prawdę stabilna.

Wymagania Minimalne

  • System operacyjny: Windows 7 – Service Pack 1 (6.1.7601)
  • Procesor: Intel® Core™ i5-2500K / AMD FX-6300
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 770 2 GB / AMD Radeon R9 280 3 GB
  • Miejsce na dysku: 150 GB
  • Karta dźwiękowa: zgodna z DirectX

Wymagania zalecane:

  • System operacyjny: Windows 7 – Windows 10 – aktualizacja z kwietnia
  • Procesor: Intel® Core™ i7-4770K / AMD Ryzen 5 1500X
  • Pamięć RAM: 12 GB
  • Karta graficzna:  Nvidia GeForce GTX 1060 6 GB / AMD Radeon RX 480 4 GB
  • Miejsce na dysku: 150 GB
  • Karta dźwiękowa: zgodna z DirectX

Podsumowanie

Red Dead Redemption 2 to jedna z najlepszych produkcji, jakie widział świat. Jej piękny, znakomicie rozbudowany i przemyślany świat, gdzie każdy nasz ruch wywołuje konkretną reakcję zabierają dech w piersiach. Faktycznie może samo tempo rozgrywki nie przypadnie do gustu każdemu, dajcie szansę grze to się nie zawiedziecie.

Uważam, że jeśli inni twórcy czerpaliby co najlepsze z produkcji Rockstara to przyszłość gier zapowiadałaby się wspaniale. Dzięki takiemu podejściu mielibyśmy faktyczny wpływ na cały kreowany świat, w który zanurza nas rozgrywka, a chyba to jest własnie marzeniem każdego gracza.

Uważam więc, że jak najbardziej warto zakupić Red Dead Redemption 2, tym bardziej, że w pakiecie dostajemy także wersję Online, gdzie możemy cieszyć się wszystkim razem z przyjaciółmi. Gra jest dostępna na każdą platformę (wyłączając Nintendo Switch), a okres po świąteczny oferuje nas sporo promocji ?

Autorem artykułu jest Wojciech „WojtkoloS” Witczak


Gry na PC w Komputronik.pl

Czytaj Więcej