NOWY ODCINEK

NIEDZIELA, 20.00

WoW: Classic

Jak miło cofnąć się 15 lat wstecz!

E3 2019

Tegoroczna edycja rozłożyła poprzednie na łopatki

Dołącz do Komputronik Gaming

Daj znać, jeśli gaming to nie tylko nasze powołanie

TUF Gaming

Dopasiona seria od ASUSa

NOWEARTYKUŁY

Konferencja Apple – Spodziewaliśmy się niespodziewanego

Konferencja Apple – Spodziewaliśmy się niespodziewanego

Apple można kochać lub nienawidzić – z tym stwierdzeniem pewnie zgodzi się każdy. Znacie pewnie osoby, które muszą mieć każdą rzecz sygnowaną znakiem nadgryzionego jabłka jak i takich, którzy tym pierwszym chcą na siłę pokazać, że rozwiązania konkurencji są o niebo lepsze niż to co im oferuje firma z Cupertino. Moim skromnym zdaniem wiele można Apple zarzucić, ale jedno trzeba im przyznać – od samego powstania wyznacza w branży “złoty standard” i ukazuje, jak powinien wyglądać schemat włączania nowych technologii w życie. 10 września odbyła się konferencja, na której firma pokazała swoje najnowsze produkty i jeżeli nie mieliście czasu na obejrzenie jej na żywo ten artykuł jest własnie dla Was.

 

Apple Arcade

Konferencja rozpoczęła się o godzinie 19 i prawie od razu wystartowano z prezentacją nowinek – na pierwszy ogień poszła Apple Arcade – subskrypcja dająca dostęp do biblioteki ponad 100 gier (biblioteka będzie się z czasem rozrastać). Składać się ona będzie ze specjalnie przygotowanych na potrzeby iOS “exclusive’ów” powstałych przy współpracy z firmami takimi jak Konami (“Frogger in Toy Town”) oraz Capcom (“Shinsekai: Into the Depths”), a także portów z innych konsol jak na przykład “Sayonara Wild Hearts” z Nintendo Switch’a. Warto wspomnieć także o multiplatformowości – z subskrypcji oraz gier na niej dostępnych będą mogli korzystać posiadający każde urządzenie ze znakiem nadgryzionego jabłka – nawet AppleTV. Usługa będzie kosztować 4.99$ (W Polsce 25 złotych, więc wychodzimy na tym trochę gorzej niż koledzy zza oceanu) – czy to tanio? To zależy, gier nie otrzymamy na własność w związku z czym po zaprzestaniu płatności stracimy do nich pełen dostęp. W każdym razie chętny użytkownik może sprawdzić czy taka forma przypadnie mu do gustu poprzez darmowy miesiąc próbny.

 

Apple TV+

Pomimo dziwnej nazwy (nie jest to żadna nowa generacja obecnego Apple TV) nie ma w tym nic specjalnego – jest to nic innego jak Apple’owskie podejście to telewizji streamingowej. Na prezentacji Apple promowało swój nowy serial – “See” oraz pokazało parę innych tytułów, razem z którymi ukaże się usługa. Firma z Cupertino zapowiada nowy serial na platformie co miesiąc, rozwiązanie to wydaje się całkiem sensowne. Możliwe będzie pobieranie seriali i późniejsze oglądanie ich offline – standard w branży. Warto wspomnieć także o wsparciu 4K HDR oraz Dolby Atmos. Osobiście podoba mi się ze względu na cenę wynoszącą 25 złotych miesięcznie z tygodniowym okresem próbnym. Co w takim razie jest zawarte w tej kwocie? Możliwy dostęp dla nawet sześciu członków rodziny na raz w jakości 4K. Pośród innych streamingów nie ma co marzyć o takich luksusach – najtańszy Netflixowy pakiet kosztujący 32 złote pozwala na oglądanie tylko jednej osobie w 720p. Wydaje mi się, że konkurencja może zacząć się bać. Dodatkowo roczna subskrypcja Apple TV+ będzie dodawana do każdego nowego urządzenia z logiem jabłka – moim zdaniem super. 

 

iPad

Kolejna, już 7 odsłona najpopularniejszego tabletu na świecie – powiększono ekran do 10.2 cali, pozwala na podłączenie klawiatury poprzez złącze Smart Connector, napędza go procesor A10 Fusion i działa na nowszym, ulepszonym systemie iPadOS – który niestety dalej jest tylko przystosowanym do większego ekranu IOS’em. Nowością jest możliwość zmniejszenia klawiatury oraz nowe gesty “swipeover” pozwalające na wygodniejsze nawigowanie po wielu aplikacjach na raz. Dodatkowo obudowa nowego iPada jest wykonana w 100% z aluminium z recyklingu więc chociaż troszkę odciążamy środowisko. Cena? Lekko wyższa od poprzednika – 1699 złotych za wersje 32 GB. Czy warto? Zależy – ciężko będzie usprawiedliwić przesiadkę z generacji 6, ale jeżeli nigdy nie mieliście iPada i chcielibyście przekonać się na własnej skórze jak to jest – generacja 7 to chyba najlepsze na obecną chwilę rozwiązanie.

 

Apple Watch

Prezentacja nowego zegarka rozpoczęła się od krótkiego filmiku z podziękowaniami ludzi, którym Apple Watch uratował życie/zdrowie lub pomógł w funkcjonowaniu. Po filmiku przedstawiona została nowa – już piąta odsłona zegarka. Zmian względem poprzednika jest sporo, always-on retina display, dynamiczna zmiana odświeżania ekranu, dzięki której pomimo użycia takiego typu wyświetlacza udało utrzymać 18-godzinny czas na baterii. Dodano także możliwość zadzwonienia po pomoc z samego zegarka co jest bardzo przydatną w chwili zagrożenia życia funkcją. Nowymi opcjami są także dostępne koperty z tytanu oraz ceramiki. Jeżeli chodzi o cenę to już tak kolorowo nie jest – 1999 zł za podstawową wersję 40mm z paskiem sportowym. Miłym akcentem za to jest zmniejszenie ceny Watch 3 do 999 złotych.

 

iPhone

Coś na co wszyscy z pewnością czekali najbardziej – nowa odsłona najpopularniejszego telefonu na świecie. Apple już od startu prezentacji chwaliło się zdobytym przez “Xs” i “Xr” 99 procentowym zadowoleniem klientów. Zdecydowanie największą zmianą są aparaty – te mają teraz po 12 megapixeli. Jeden ma ogniskową ekwiwalentną 13mm na pełnej klatce a drugi ekwiwalentny jest 26mm. Oba są w stanie nagrywać w 4K, a dzięki dodaniu suwaka do zoomu optycznego możemy podczas nagrywania płynnie przełączać się między tymi ogniskowymi. Warto wspomnieć także o zastosowaniu nowego systemu do zdjęć nocnych. Oczywiście nie samymi aparatami żyje człowiek – telefon będzie napędzany procesorem A13 Bionic – najmocniejszym procesorem jaki kiedykolwiek został zaimplementowany w telefonie. Ekran o nazwie Liquid Retina HD będzie o 0.3 cala większy niż ten zastosowany w Xs (Ma teraz 6.1 cala) oraz została poprawiona bateria o godzinę SOTu względem iPhone Xr. Ceny zwykłej jedynastki będą zaczynać się od 3599 złotych.

Opowiadając o nowych iPhone’ach nie można przejść obojętnie obok iPhone’a 11 Pro – to właśnie on jest prawdziwym spadkobiercą flagowego Xs’a. Różnice względem zwykłej 11 widoczne są tu gołym okiem – plecki wykonane są z teksturowanego matowego szkła (podobnie jak w Xperi Z5) a ramka wokół telefonu jest ze stali nierdzewnej. Wprawdzie procesor jest ten sam co w lekko biedniejszym” modelu to i tak jest najwyższa półka – po prostu lepiej nie dało się tego zrobić. Warto także wspomnieć o lekko innym zestawie aparatów – znajdziemy tu podobnie jak w “jedenastce” obiektyw szerokokątny i ultraszerokokątny jak i zupełnie nowy teleobiektyw. Zestaw ten pozwoli na swobodne optyczne dwukrotne przybliżanie i oddalanie bez strat jakości oraz płynne zmiany ogniskowej podczas nagrywania filmów. Ulepszona została także wodoodporność, telefon możemy zanurzyć aż na 4 metry na czas do 30 minut. Nie można także zapominać o baterii – producent deklaruje baterie aż o 4 godziny wydajniejszą w porównaniu z iPhone’m Xs – to robi wrażenie. Wraz ze zwykłym Pro zaprezentowana została także wersja Max, która oferuje mniej więcej to samo co mniejszy brat w lekko zmienionej formie – treści odczytujemy poprzez gigantyczny wręcz ekran o przekątnej 6,5 cala. iPhone 11 Pro Max posiada także najwydajniejszą baterię w całej historii iPhone’ów – Apple otwarcie mówi tu o dodatkowych 5 godzinach używania telefonu względem starszego Maxa. Dodatkowo w pudełku znajdzie się szybka ładowarka. Cenowo wypadają podobnie jak swoi poprzednicy podczas premiery – 5199 złotych za “Malucha” i 5699 za Max’a. 

 

Podsumowując

Tegoroczna konferencja była jedną z większych w ostatnich latach – odświeżyli prawie cały swój asortyment. Jak na moje – była to bardziej potrzebna ewolucja niż wielka rewolucja. Apple poszło z biegiem czasu stawiając na płatne abonamenty, większą ilość kamerek w swoich telefonach oraz algorytm do zdjęć nocnych, zachowując dalej znane sprzed x-lat formuły. Dzięki tym ostrożnie podejmowanym decyzjom wydaje mi się, że nowa generacja sprzętu od Apple może zrobić niemałą furorę na rynku. Polecam obserwować tę stronę, gdyż już wkrótce na niej będziecie mogli zamówić swoje własne “jabłka”.

~Maciej “Ekonomiczny” Kalisz

PGA coraz bliżej

PGA coraz bliżej

Czy wiecie, że do tegorocznej edycji Poznań Game Arena zostały już niecałe dwa miesiące? W dniach od osiemnastego do dwudziestego października  odbędzie się największa impreza gamingowa w Europie Środkowo – Wschodniej. W zeszłym roku, podczas tego eventu, teren Międzynarodowych Targów Poznańskich odwiedziło 76 tysięcy osób! Ta liczba robi wrażenie, w szczególności, że to tylko trzy dni.

 

Jak będzie w tym roku?

Premiery gier, pokazy cosplay’erów, turnieje e-sportowe i wiele innych atrakcji . Do dyspozycji zwiedzających zostanie oddane aż 1500 stanowisk, na których będzie można pograć i przetestować rozmaite tytuły. Oprócz tego będą specjalne strefy, w których partnerzy PGA przygotują liczne wydarzenia, aby zapewnić odwiedzającym rozrywkę na najwyższym poziomie. Ale to nie wszystko!

Gwiazdy internetu i strefy znanych marek

Od kilku lat, nieodłącznym elementem poznańskich targów jest Star4Fans. To właśnie w tej strefie można spotkać gwiazdy internetu. Znane osobistości z YouTube, Twitch oraz TikTok. Będzie czas na zrobienie pamiątkowego zdjęcia, czy zdobycia autografów naszych największych idoli.

Na PGA spotykają się także twórcy niezależni. Strefa Indie Games to miejsce, gdzie zaprezentują swoje nowe produkcje, które mają szanse trafić na sklepowe półki. Oprócz tego odbywa się Game Industry Conference. To właśnie tam deweloperzy będą mieli okazję do nawiązania nowych kontaktów biznesowych, poszerzyć swoją wiedzę. Wydarzenie łączy ze sobą prelekcje z możliwością spotkania potencjalnych partnerów do współpracy przy nowych tytułach.

Kto z Was kojarzy ten słynny symulator wyścigowy zbudowany w samochodzie? To właśnie marka LG potwierdziła swoją obecność na tegorocznej edycji PGA. Jest to popularny producent sprzętu elektronicznego. Jest jeszcze jedna firma, która wzbogaci poznańskie targi swoim udziałem, a jest nią Ubisoft – twórcy gier, których tytuły są znane na całym świecie. Kolejnych wystawców poznamy już w najbliższym czasie.

 

Polska Liga Esportowa

Inauguracja sezonu jesiennego ma nastąpić właśnie na Poznań Game Arena! Rozgrywki otrzymają nowe dywizje. Jak widać eventy gamingowe są coraz mocniej powiązane z esportem, a już niedługo mogą stać się nieodłączną ich częścią. Tego samego zdania jest Łukasz Wołonkiewicz, dyrektor Poznań Game Arena Polska Liga Esportowa to nowość na PGA. Esport, który cieszy się w Polsce coraz większą popularnością, od zawsze towarzyszył poznańskim targom. Rozgrywki PLE wprowadzą do wydarzenia sporo świeżości i innowacji. Liczymy, że w ten sposób dostarczymy fanom gier wiele ekscytacji, związanej z wirtualną rywalizacją.

Oprócz League of Legends, czy Counter Strike Global Offensive planowane jest otwarcie dwóch nowych m.in. w FIFA oraz Simracing.

– W nadchodzącym sezonie oferta Polskiej Ligii Esportowej zostanie poszerzona o nowe tytuły, które są odpowiedzią na rosnące oczekiwania graczy i naszych fanów. Planujemy wiele niespodzianek i chcemy zaskakiwać. Jednak bez wątpienia naszym głównym celem jest profesjonalizacja esportu oraz stworzenie realnej przestrzeni dla rozwoju drużyn. Poprzez rozszerzenie portfolio realizujemy te cele. Jest to naturalna konsekwencja analizy potrzeb polskich graczy oraz community związanego ze światem esportu – mówi Justyna Oracz, Head of Brands, FantasyExpo. 

Podczas oficjalnego rozpoczęcia sezonu Jesiennego na PGA, w dniach 18-20 października, wystartuje Dywizja Mistrzowska w Counter Strike. Najlepsze drużyny z kraju będą miały okazję zaprezentować swoje umiejętności w obecności tysięcy entuzjastów esportu. Krzysztof Stypułkowski, członek zarządu FantasyExpo uchyla nieco rąbka tajemnicy i wspomina o planach na tegoroczne targi PGA – Podczas PGA zbudujemy specjalną strefę gamingową. Nie ukrywam, że szykujemy oryginalne rozwiązania, które z pewnością zaskoczą uczestników. Wiemy, że polski esport i gaming potrzebują szerokiego spojrzenia. Bardziej zróżnicowana scena esportowa to ciekawsza oferta dla graczy i jej fanów.

 

Bilety

Na sam koniec czas wpomnieć nieco o biletach i ich cenach, bo od zeszłego roku trochę się zmieniło. Wejściówki możemy zakupić poprzez platformę ToBilet.pl

Na samo Poznań Game Arena cennik prezentuje się następująco:

Bilet jednorazowy VIP DAY                                       18.10.2019 (piątek) Cena: 140 zł

Bilet jednorazowy                                                       19.10.2019 (sobota) Cena: 35 zł

Bilet jednorazowy                                                       20.10.2019 (niedziela) Cena: 30 zł

W tym tygodniu wystartowała również sprzedaż wejściówek uprawniających odwiedzenia strefy Stars4Fans

Poznań Game Arena + Stars4Fans                            19.10.2019 (sobota) Cena: 62 zł

Poznań Game Arena + Stars4Fans                            20.10.2019 (niedziela) Cena: 54 zł

Poznań Game Arena + Stars4Fans                            19-20.10.2019 (sobota i niedziela) Cena: 98 zł

Poznań Game Arena + Stars4Fans VIP                     19-20.10.2019 (sobota i niedziela) Cena: 490 zł

 

Dodajmy, że bilety VIP upoważniają do wejścia na backstage, a ich posiadacze otrzymają pamiątkową koszulkę oraz zestaw gadżetów. 

Czy wpadacie w tym roku na PGA? Odwiedźcie nas też! 😉

~Wojciech „WojtkoloS” Witczak

Jak zacząć streamować?

Jak zacząć streamować?

Transmitowanie rozgrywki na żywo na jednej z wielu platform streamingowych cieszy się ogromną, niesłabnącą popularnością. Wraz ze wzrostem zainteresowania na taki rodzaj spędzania wolnego czasu coraz więcej młodych ludzi pragnie spróbować stać się znanym na całą Polskę streamerem. Jeśli jesteś osobą, która chce usiąść przy komputerze, odpalić swoją ulubioną gierkę i ponawijać trochę do wszystkich odważnych ( 😉 ), którzy zaryzykują, żeby oglądać, warto się odpowiednio przygotować.

 

Komputer do streamingu

Najważniejsze co musi posiadać każdy streamer. Ale nie może być to byle jaki komputer. Tu zaczynają się schody. Komputer musi spełniać wymagania gry, którą chcecie streamować, przy okazji utrzymywać w tle program odpowiedzialny za transmisję obrazu, a do tego rejestrować dane z kamery i mikrofonu.

Najważniejszy jest procesor, bo to on jest odpowiedzialny za każdą czynność podczas transmisji. Przy takich wymagających zadaniach powinny sprawdzić się procesory z wysokimi taktowaniami układów. Warto rozejrzeć się zarówno za procesorami AMD jak i Intel.

Jeżeli jednak chcecie mieć pewność płynności rozgrywki warto zaopatrzyć się w kartę do przechwytywania obrazu (tzw. video grabber). Jest to urządzenie, które pozwoli wam odciążyć procesor komputera, który musiałby przechwytywać dane z gry i nadawać je do programu transmitującego. Najbardziej powszechne karty dedykowane streamingowi możemy znaleźć u takich producentów jak: Elgato, AverMedia, Razer czy Blackmagic.

Na drugim miejscu stoi pamięć RAM. Jak wiadomo – im więcej tym lepiej. Całkowite minimum to 8GB DDR4. Jeżeli jednak chcesz mieć zapas i nie obawiać się o użycie RAM-u przez aplikacje polecam zaopatrzyć się w nawet 32GB.

Co dalej? Karta graficzna. Warto postawić na te stricte gamingowe, które posiadają wsparcie dla wysokich rozdzielczości. Należy też wziąć pod uwagę wsparcie DirectX 12, OpenGL 4.5 i Vulkan. Jeżeli mamy nieograniczony budżet możemy zaopatrzyć się w karty RTX, które posiadają również wsparcie ray tracingu.

Od płyty głównej wymagamy działania. To tyle. Powinniśmy również sprawdzić, czy obsługuje socket wybranego procesora i typ pamięci RAM. Naszym oczom nie powinien także umknąć standard płyty, czyli jej wielkość. Ale tym warto się zająć przy doborze obudowy.

Mikrofon – ważniejszy od całej reszty

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać mikrofon to jeden z ważniejszych elementów podczas streamingu gier. Słabe audio będzie odstraszało potencjalnych widzów, więc tutaj warto zainwestować w dobry, polecany sprzęt. Dużo osób twierdzi, że mikrofon od słuchawek gamingowych wystarczy. Otóż nie. Jeżeli chcecie podbić scenę streamerów musicie mieć przyzwoity dźwięk. Nie możecie stawiać na pół-rozwiązania.

Bardzo dobre mikrofony są dość drogie, ale nie przejmujmy się – w nie warto zainwestować w przyszłości. Na start wystarczy zainteresować się jednym z tańszych mikrofonów pojemnościowych, takich jak na przykład SNAB HF-50, Novox NC-1, czy SPC Gear SM900.

Kamera – jak utrzymać kontakt z widzami

Chcesz pokazać się widzom podczas rozgrywki? Niezbędna będzie kamera, która pozwoli ukazać Twoje emocje i nawiązać jeszcze lepszy kontakt z widzami. Mówimy tu o kamerze, która pozwala nagrywać w co najmniej 720p, w stałych 30 klatkach na sekundę. Najtańszą opcją jest Creative Live! Cam Sync HD. Nagrywa jedynie w rozdzielczości 720p przy płynności sięgającej (nie jest to płynność stała!) 30 klatek na sekundę, ale na początek przygody z transmitowaniem gier na żywo powinna wystarczyć – zwłaszcza że obraz z kamerki zmniejszamy, by ustawić go w którymś z rogów ekranu.

Najlepszą kamerą dla początkującego streamera wydaje się być Logitech HD Pro C920. Absolutny lider popularności, wśród kamerek internetowych. Możliwość nagrywania w rozdzielczości 1080p w stałych 30 klatkach to najlepsza opcja w tej cenie. I przy okazji, posiada ona przyzwoity mikrofon, którego można użyć jako tymczasowego zastępstwa, gdyby Wasz główny mikrofon uległ uszkodzeniu podczas streama.

 

Oprogramowanie do streamingu

Aby rozpocząć swoją karierę musimy wybrać za pomocą jakiego software’u będziemy nadawać transmisję do internetu.

  • OBS Studio

Jest to najpopularniejszy program do streamingu. Tworzony na licencji Open Source i dostępny w języku polskim. Nie obciąża zbytnio komputera. Charakteryzuje się szerokim wachlarzem ustawień. Program jest darmowy, co jest wyjątkowym plusem.

  • XSplit

Aplikacja umożliwiająca ustawienie transmisji w bardzo intuicyjny sposób. Dostępna za darmo w wersji testowej. Aby korzystać z niej w pełni niezbędna jest licencja kosztująca 800 złotych. Można też wykupić subskrypcję kosztującą 20 złotych miesięcznie (zliczane pod koniec roku – 240 złotych rocznie), albo 30 złotych miesięcznie (zliczane po 3 miesiącach – 100 złotych do zapłaty co każde 3 miesiące, póki nie zrezygnujemy)

  • Nvidia ShadowPlay

Darmowa aplikacja od producenta kart graficznych Nvidia. Współpracuje tylko z jego kartami, oferując szereg możliwości transmisji. Dosyć niszowe rozwiązanie, cieszące się jednak dobrym wsparciem dla kart Nvidia.

 

Platformy do streamingu

Jeśli wybierzemy już oprogramowanie to kolejnym pytaniem jest – gdzie streamować? Temat rzeka, ponieważ każda z opcji ma bardzo zagorzałych zwolenników i wiele plusów. Aby dobrze odpowiedzieć sobie na to pytanie musicie wiedzieć jaki cel będzie Wam przyświecał. Nie martwcie się jednak, nie jest to decyzja na całe życie i można ją później zmienić 😉

  • Twitch

Większość kojarzy transmitowanie rozgrywki na żywo właśnie z tą platformą. Twitch jest najpopularniejszy, co za tym idzie jest tam największa konkurencja, ale i największa liczba oglądających. Aby dotrzeć ze swoimi transmisjami do szerszego grona musimy poświęcić trochę czasu na analizę własnego kanału i kanałów innych twórców, a także musimy znaleźć odpowiednią porę do rozpoczęcia streama. Taką która przypasuje nam i naszym widzom.

  • YouTube

Tutaj sprawa z początkami streamerów jest całkowicie inna niż na Twitchu. By sięgnąć po wysoką oglądalność naszych streamów musimy wcześniej wytworzyć własną społeczność na kanale, chociażby przez nagrywanie naszej rozgrywki. Z biegiem czasu po zdobyciu odpowiedniej ilości stałych widzów możemy pojawić się w reklamowanych okienkach i być wspieranych przez same algorytmy Youtube. Ta platforma jest o tyle dobra, że po zdobyciu własnej społeczności nie musicie trzymać się trendów rynku. Wystarczy, że będziecie streamować to, co podoba się Waszym widzom.

  • Facebook

Coraz popularniejsza platforma. Tutaj również – jak w przypadku YouTube – dobrze jest posiadać własną społeczność. Pozwala na większy kontakt z widzami oraz jest przystępniejsza dla większości osób. Co oznacza, że częściej traficie na znudzonego użytkownika na Facebooku, niż na YouTube, czy Twitchu. Znudzony użytkownik chętniej odtworzy Waszego streama, więc możecie liczyć na większą oglądalność i szybki przypływ widzów. Minusem jest to, że jednak Wasza widownia nie zawsze będzie stricte nastawiona na gaming, a może to być po prostu „smutny” scroller 😉

 

Podsumowanie

Jeśli myślicie o prowadzeniu transmisji, z pewnością bierzecie pod uwagę możliwość potencjalnego zarabiania lub chociaż własnego rozwoju, a więc zakup dobrego sprzętu można potraktować jako inwestycję, która się w końcu zwróci. Jest kilka kwestii, których nie omówiłem w trakcie tego poradnika – nie martwcie się. Niewyjaśnione kwestie pozwalają Wam znaleźć lepszych siebie podczas streamów. Bo to, czy ustawicie za sobą greenscreen albo to, czy streamy prowadzić regularnie zależy tylko od Was.

Jeżeli macie jakieś nurtujące Was pytania na temat streamingu, programów do transmisji, czy po prostu chcecie, by ktoś Wam pomógł ze złożeniem komputera – zapraszam na naszą grupę na Facebooku!

~Robert Andrzej Jankowski

NOWEFILMY

NIEMAINSTREAMOWE SŁUCHAWKI DLA GRACZA ZA OK. 400 ZŁ

Łapka w górę dla Pitera za kaskaderski wyczyn na początku! Dzisiaj przyglądamy się bliżej zestawom słuchawkowym dla graczy, które są dostępne za niecałe 400 zł. Zestawom, którym ciężko jest się przebić na fali Arctisów, Cloudów i Logitechów. Jak przezentują się niemainstreamowe zestawy słuchawkowe dla graczy za mniej niż 400 zł?

PGA coraz bliżej

  18.07 – 20.10  2019, Poznań

Kolejna już edycja jednej z największych imprez gamingowych w kraju. W tym roku również nie zabraknie wielu atrakcji, więc nie może zabraknąć i Was!

Cracow Game Days 2019

19.07 – 21.07  2019, Kraków

W mieście smoka wawelskiego w końcu będzie organizowana duże, cykliczna impreza, która nie dość, że przyciągnie najlepsze zespoły na interesujące turnieje, ale zachwyci nas sporą publicznością, na którą czekać będzie wiele atrakcji.

ZAPRASZAMY NA
STREAM W KAŻDY
CZWARTEK OD 16:00

SPRAWDŹ