NOWY ODCINEK

NIEDZIELA, 20.00

Jedi: Fallen Order

Czy Star Warsy ponownie podbiją rynek gier?

League of Legends

Nasz rodak na Mistrzostwach Świata

Beyond Two Souls

Powoli rozpoczynamy listopad – miesiąc największych premier!

Dołącz do Komputronik Gaming

Daj znać, jeśli gaming to nie tylko nasze powołanie

NOWEARTYKUŁY

Inteligentny dom od Xiaomi

Inteligentny dom od Xiaomi

Jakiś czas temu na naszej stronie pojawił się artykuł o oświetleniu Philips Hue. Coraz częściej natomiast docierają do nas urządzenia szerszej grupy – smart home? Zwykle urządzenia inteligentnego domu są instalowane już na etapie budowy, remontu domu, czy też mieszkania. Jeżeli nie planowaliśmy instalowania takich gadżetów, to firma Xiaomi wychodzi nam na przeciw, proponując szereg rozwiązań, które nie wymagają wiercenia w ścianach, czy wymiany kontaktów.

 

Oświetlenie

Zacznijmy może jednak faktycznie od inteligentnej żarówki – Xiaomi Yeelight. Możemy wyróżnić dwa jej typy: żarówka RGB i żarówka ze światłem białym.

Mi LED Smart Bulb to już druga odsłona popularnego oświetlenia od Xiaomi. W tej wersji otrzymujemy szeroką gamę kolorów i w pełni regulowaną temperaturę barwową o mocy aż 10 watów, co w porównaniu z poprzedniczką (8 watów) jest dużą i odczuwalną zmianą. Żarówką zarządzamy za pomocą smartfona, a sam proces pierwszego parowania jest bardzo prosty. Mamy do wyboru dwie aplikacje, tą dedykowaną do oświetlenia – Yeelight (link do pobrania dla telefonów z androidem i apple) oraz tą, w której dodamy wszystkie nasze urządzenia – Xiaomi Home (link do pobrania na telefony z systemem android i apple). Wybór zostawiam Wam, lecz gdy będziecie chcieli stworzyć jakieś automatyzacje z czujnikami, to muszę z przykrością stwierdzić, iż za pomocą aplikacji Yeelight nie będziecie wstanie tego zrobić i wtedy już nie macie za dużego pola manewru 😉

Jeżeli macie już dedykowany soft, to teraz dodajemy urządzenie w aplikacji, a samą żarówkę wystarczy wkręcić w gwint E27. Powinna ona od razu rozświetlić się i zmieniać kolory – to będzie dobry znak, że jest już w trybie parowania. Może jednak się okazać, że tak nie będzie, co w takiej sytuacji? Spokojnie. Wystarczy wyłączyć i włączyć urządzenie 4 razy, właśnie wtedy żarówka powinna zacząć świecić rozmaitymi barwami. To już wszystko, po podaniu hasła do wifi, urządzeniem możemy zarządzać z poziomu aplikacji. Jeżeli chodzi o odsłonę z światłem białym, to proces samej konfiguracji i kontrolowania żarówki nie różni się niczym – jedynie nie mamy do wyboru innego światła niż odcienie bieli, tutaj nie ma już pakietu szesnastu milionów kolorów.

O oświetleniu można mówić godzinami, lecz chciałbym przedstawić inne interesujące elementy, a nie skupiać się na pełnej specyfikacji żarówek, czy opisywaniu wszystkich dostępnych modeli, pasków ledowych, lampek, itd.

 

Czujniki i przełączniki

Zatrzymamy się na chwilę przy kwestii automatyzacji naszego domu. Dzięki kilku czujnikom i przełącznikom, nasz zakątek stanie się bardziej bezpieczny oraz bardziej „smart”.

Zaopatrując się inteligentne urządzenia, warto pomyśleć o czujniku otwarcia okien i drzwi. Składa on się z dwóch części – magnesu i samego sensora. Przykleja się je w bliskiej odległości od siebie na taśmę samoprzylepną, która jest już fabrycznie zaimplementowana na tylnej ściance obudowy obu części zestawu. Taki czujnik powiadomi nas, że ktoś otworzył np. drzwi wejściowe naszego mieszkania. W takiej sytuacji może „wywołać alarm” – wysłać powiadomienie do aplikacji zainstalowanej na naszym smartfonie, ale także może zapalić światło lub wcześniej zdefiniowaną przez nas scenę (a następnie je wyłączy po określonym czasie). Jest to bardzo przydatne, gdy wracamy po ciemku do domu i nie chcemy szukać kontaktu na ścianie, czy mamy zajęte ręce. Oprócz tego pozwala nam odrobinę mniej martwić się czy nasze drzwi są zamknięte.

Kolejnym urządzeniem jest oczywiście czujnik ruchu. Tutaj nie będę się dużo rozwodził, ponieważ jest to dosyć proste narzędzie – po wykryciu ruchu możemy ustawić wywołanie konkretnej akcji, na przykład zapalenie światła. Nowa wersja owego urządzenia ma też wbudowany czujnik zmierzchu, co dodatkowo może zoptymalizować ustawienia godzin zapalania się świateł, czy wykonania innej czynności. Dodatkowo jest opcja dokupienia specjalnego uchwytu, który ułatwi nam ustawienie czujnika pod kątem.

Samych czujników jest o wiele więcej. Co prawda nie wszystkie z nich są dostępne na polskim rynku, ale to raczej nie sprawi nam żadnego problemu. Warto zainteresować się też czujnikami temperatury, ciśnienia i wilgotności, które pozwolą nam np nie ruszając się z łóżka, sprawdzić aktualną pogodę panującą za oknem.

Przycisk od Xiaomi pozwala nam wywołać trzy różne tryby poprzez pojedyncze i podwójne naciśnięcie oraz przytrzymanie płytki urządzenia. I tutaj tak samo. Możemy ustawić wywołanie różnych czynności w określonym przedziale czasowym, czyli na przykład rano naciśnięcie zapali światło w sypialni z ustawionym mało intensywnym światłem o określonej barwie, a wieczorem ta sama czynność wyłączy wszystkie źródła światła w mieszkaniu. To tylko przykład, a zastosowań i możliwości tego przycisku są duże.

Jeszcze kilka słów o samej centralce, do której to właśnie podłączamy wszystkie urządzenia działające przez bluetooth – może to być np Mi Smart Gateway 2. Sama w sobie ma zintegrowane źródło światła i głośnik, co może posłużyć jako imitacja alarmu z prawdziwego zdarzenia, dzwonka do drzwi, lampki nocnej, czy radia internetowego. Jak więc widać, możliwości jest mnóstwo, a nasz arsenał smart urządzeń możemy powielać w nieskończoność i to bez konieczności wymieniania całej instalacji w mieszkaniu, czy też najgorszego, czyli remontu i kucia w ścianach.

 

Podsumowanie

Jeszcze niedawno nie można było zakupić urządzeń Xiaomi w oficjalnej polskiej dystrybucji, lecz teraz ich ilość rośnie z dnia na dzień. Co raz to nowe czujniki, czy oświetlenie jest dostępne w naszym kraju. Samych inteligentnych urządzeń od Xiaomi jest masa i nie zdążymy się obejrzeć, a już pojawiają się kolejne, czy też ulepszone wersje ich poprzedników. Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem chociaż podstawowego zestawu czujników, to mogę Wam śmiało polecić zestaw, który jest dostępny w naszym sklepie internetowym. Ja sam przekonałem się, że dzięki takim małym urządzeniom moje codzienne życie stało się chociaż minimalnie „smart” 😉

~Wojtek „WojtkoloS” Witczak 

MOBILNE GRANIE NA GAMEPADZIE

MOBILNE GRANIE NA GAMEPADZIE

Gdy spojrzeliście na tytuł artykułu zapewne zrodziła Wam się myśl, iż jest to kolejny felieton dotyczący Nvidia Shield, czy Nintendo Switch. Otóż nie tym razem. W dzisiejszym tekście opiszę prawdziwe mobilne granie, do którego wystarczy Wam smartfon i gamepad. Nie musicie kupować innych zbędnych urządzeń. Zaciekawieni? Rozsiądźcie się wygodnie, przygotujcie popcorn i notatnik, bo zabieram Was w niesamowitą, mobilną podróż. Jeżeli chcecie, możecie przygotować swój smartfon i sięgnąć po pada, który do tej pory przydawał Wam się tylko w domu przy konsoli, albo komputerze.
Wszystkie gry niżej opisane były testowane na kontrolerze bezprzewodowym DUALSHOCK 4.

Jak podłączyć kontroler z konsoli do telefonu z Androidem?

Sprawa jest prosta, choć nieoczywista. Kontroler od Xboxa One może nie mieć takiej możliwości, ale wstrzymajcie się jeszcze i nie wrzucajcie go z powrotem do szuflady. Jeżeli macie Dualshocka 4 z konsoli PlayStation to macie pewność, że zagracie w gry na smartfonie używając kontrolera.

Wróćmy na chwilę do Xbox-owego pada. Spójrzcie na część, na której znajdują się przyciski i gałki. Jeżeli Wasz przycisk Xbox znajduje się na tym samym kawałku plastiku, co miejsca na gałki – jest dobrze. Jeżeli widzicie, że przycisk nie stanowi integralnej części z przednim plastikiem, mam dla Was złą wiadomość – nie połączycie się ze smartfonem, gdyż Wasz kontroler łączy się używając połączenia radiowego. Ale dla pewności spójrzcie na grafikę, jeżeli Wasz kontroler wygląda jak ten na dole – bardzo dobrze, możesz przejść dalej i instalować niżej wymienione tytuły.

Skoro już stwierdziliście, czy Wasz pad posiada moduł Bluetooth, przejdźmy do łączenia go z telefonem.

Pad od PS4 nie posiada specjalnego przycisku odpowiedzialnego za parowanie z nowym urządzeniem, więc łatwo wywnioskować, że powstała specjalna kombinacja do tego celu. Aby wejść w tryb parowania urządzenia Dualshock 4 należy przytrzymać przez kilka sekund przycisk „Share” i „PS”. Jeżeli dioda kontrolera zaczęła migać, kontroler wszedł w tryb parowania. Teraz wystarczy włączyć Bluetooth w smartfonie i znaleźć urządzenie Wireless Controller, z którym należy się połączyć. Voilà! Właśnie połączyliście kontroler bezprzewodowy Dualshock 4 z waszym smartfonem.

Przejdźmy do kontrolera Xbox. Po pierwsze – włączcie kontroler. Następnie przytrzymajcie przez kilka sekund przycisk parowania, który znajduje się pomiędzy triggerami. Włączcie Bluetooth w smartfonie i połączcie się z Xbox Wireless Controller. To tyle. Zapraszam Was do głównej części artykułu jaką jest przedstawienie najciekawszych gier, w które zagracie posiadając zestaw telefon + pad.

Zestawienie gier obsługujących kontroler:

  • Grand Theft Auto (seria):
    GTA San Andreas – kto nie zna tego tytułu? Słyszała o nim większość graczy komputerowych. Nie każdy jednak wie, że w tę produkcję można zagrać na smartfonie. Co więcej, wersja androidowa obsługuje kontrolery bezprzewodowe, więc można bez obaw, bez zbędnych zakładek poczuć się jak za starych dobrych czasów, gdy zasiadało się przed PS2, brało się pada do ręki, a w drugiej miało kody zapisane na kartce, by móc w każdej chwili przyzwać czołg, czy wyłączyć zainteresowanie policji. Sprawa ma się identycznie w przypadku czterech innych części popularnej serii – „trójki”, Vice City, Liberty City Stories i Chinatown Wars.
  • Crossy Road:
    Jedna z najpopularniejszych gier mobilnych. Przenośna wersja Froggera z 1981 roku. Pojawiła się w tym zestawieniu tylko dlatego, że obsługa kontrolera przywołuje wspomnienia z walenia w przycisk automatu, który stał obok Donkey Konga czy Pac-Mana. 
  • Minecraft:
    Mobilna wersja najpopularniejszej gry niezależnej w historii rynku elektronicznej rozgrywki. Produkcja szwedzkiego studia Mojang pozwala przeżyć niezwykłą przygodę, której jedynym kreatorem jest gracz. Pełne wsparcie kontrolera pozwala cieszyć się wyjątkowo wygodną i komfortową rozgrywką. Zwłaszcza, że jest to tytuł, po który większość graczy sięga by się odprężyć i spędzić miłą przygodę.

  • Fortnite:
    Jedni go uwielbiają, inni nienawidzą. Tytuł, który wśród graczy tworzy wiele kontrowersji. Ale trzeba przyznać, że jest to świetna gra, by rozluźnić się trochę i wciągnąć w świat battle royale, gdzie jedynym przeciwnikiem jest brak umiejętności. Świetnie działa wraz z kontrolerem. Stwarza poczucie grania na konsoli. 

 

  • Final Fantasy (seria):
    Nie mam zamiaru rozpoczynać wojny mówiąc, która część Final Fantasy jest najlepsza. Ale dzięki firmie Square Enix możemy w większość części pograć na smartfonie. Ale to nie wszystko. Możemy w nie pograć na smartfonie, używając kontrolera! Japońska firma świetnie wplotła obsługę kontrolera w mobilne porty swoich tytułów.

 

  • Modern Combat 5: eSports FPS:
    Coś dla fanów strzelanek. Mechanicznie? Połączenie Counter Strike’a z Call of Duty. W czasach, w których battle royale zawładnęło rynkiem gier, dobra strzelanka jest miłą odskocznią od wyścigu szczurów wielu firm. A jeszcze lepiej, gdy ta strzelanka daje nam możliwość grania na gamepadzie! Nawet jeżeli nie potraficie grać w strzelanki używając kontrolera, to zawsze możecie potraktować to jako naukę, by za jakiś czas wyzwać na pojedynek tego kolegę, którego kolekcja konsolowych gier to same strzelanki.

 

  • Emulatory:
    – PPSSPP, czyli emulator PSP dla Androida. Większość emulatorów PlayStation Portable nie działa poprawnie, co skłoniło graczy do poszukiwań najlepszego emulatora PSP, który działa dobrze na każdej wersji Androida. Tak gracze znaleźli projekt o nazwie PPSSPP. Emulator ten jest dzisiaj znany jako najlepszy emulator PSP na rynku. Oczywiście posiada pełną obsługę kontrolerów bezprzewodowych.
    – ClassicBoy – emulator wielu konsol. Obsługuje porty takich konsol jak PlayStation, N64, Game Boy Advanced i kilka innych. ClassicBoy nie ma zbyt wysokich wymagań, toteż działa płynnie na większości urządzeń dostępnych na rynku.
    – EmuBox. Bardzo podobny emulator do wyżej opisanego ClassicBoya, aczkolwiek obsługuje kilka innych portów. Pozwala pobawić się opcjami, by uzyskać jak najwyższą wydajność rozgrywki.

 

  • [Bonus] Nvidia Geforce Now
    O aplikacji Geforce Now na komputery pisałem tutaj. Robiąc research do tego artykułu natknąłem się na informację dotyczącą zamkniętej bety Geforce Now na Androidzie. To przecież najlepszy pomysł na jaki ktokolwiek mógł wpaść! Działa dokładnie tak samo jak aplikacja komputerowa, choć ma trochę mniej opcji. Pozwala grać nawet na wirtualnym padzie na ekranie! Oczywiście najważniejszą kwestią jest dobry internet. Bardzo dobry. Jeżeli już się w takowy zaopatrzyliście, możecie zagrać tylko w te gry, które macie kupione na Steamie, Epic Games Launcher czy innej platformie.

 

Nie zapomnijcie odwiedzić naszego internetowego sklepu, by kupić kontroler w dobrej cenie! Zapraszam Was również na naszą grupę na Facebooku. Nie bójcie się rzucać pomysłami na nowe artykuły. W końcu tworzymy tę stronę dla Was, co nie?

~Robert Andrzej Jankowski

Creative Outlier Air Sports – dobrze, tanio i bez kabla

Creative Outlier Air Sports – dobrze, tanio i bez kabla

Świetna jakość dźwięku? Bez kabla? I z długim czasem działania na baterii? Czy to w ogóle możliwe? Oczywiście, że tak! Creative Outlier Air Sports właśnie to udowadnia. Okazuje się, że dobre słuchawki bezprzewodowe nie są zarezerwowane tylko dla firmy Apple. Creative nie proponuje nam produktu idealnego, ale ilość zalet tych słuchawek naprawdę długo by wymieniać.

 

Specyfikacja:

  • Rodzaj: douszne
  • Komunikacja bezprzewodowa: Bluetooth 5.0
  • Częstotliwość transmisji: 2.4 GHz
  • Zasięg: 10m
  • Złącze: 1x USB-C
  • Typ głośnika: membrana grafenowa
  • Średnica głośnika: 5,6 mm
  • Pasmo przenoszenia: 20 – 20000 Hz
  • Akumulator w słuchawkach: 60 mAh (na każdą słuchawkę)
  • Akumulator w futerale: 380 mAh
  • Czas pracy na baterii: 10 h (+ futerał dodatkowe 20h)
  • Mikrofon: wielokierunkowy o czułości -42 dB
  • Waga: 10 g (łącznie słuchawki) + 54 g futerał
  • Obsługiwane kodek audio: aptX, AAC, SBC

Jak widać słuchawki mają całkiem przyzwoitą specyfikację. Jednak suche technikalia to nie wszystko co nas interesuje 🙂

 

Wygląd

Zacznijmy od wyglądu futerału. Jest on dość minimalistyczny. Pomarańczowy napis “Creative” na szaro-czarnym tle na górze opakowania, a z prawego boku odbity wizerunek sportowca na pomarańczowym tle. Po otwarciu futerału ujawniają nam się słuchawki w specjalnie uformowanych otworach. Słuchawki także prezentują się dość minimalistycznie. Od wewnętrznej strony jest umieszczony magnes oraz oznaczenie słuchawki (lewa, prawa). Od zewnętrznej strony można zauważyć biały okrąg, który kolorem podświetlenia sygnalizuje “stan” słuchawek, a wewnątrz niego znajduje się fizyczny przycisk. Migający niebieski kolor świadczy o zapauzowanym utworze, a migający czerwony o rozłączeniu słuchawki z telefonem (gdy odkładamy słuchawki do ładowania).

 

Dźwięk

Bardzo się zaskoczyłem, gdy pierwszy raz ich użyłem. Dźwięk był czysty nawet na najniższym poziomie głośności, który swoją drogą jest bardzo cichy. Zwiększając głośność słuchawek do maksymalnego poziomu mając je w uchu bez problemu można by sobie uszkodzić słuch po dłuższym słuchaniu. To co lubię, czyli niskie tony są dość dobrze odwzorowane, a średnie i wysokie tony są bez jakichkolwiek zastrzeżeń. A dzięki kodekowi aptX mamy jakość dźwięku praktycznie identyczną co po kablu. Jednak tutaj dodam, że opóźnienie jest dość spore (1-2 sekundy), czyli słuchawki nie nadają się do grania w moblinego PUBGa (z ciekawości to w sumie przetestowałem). Więc o ile nie będziecie ich używać do gier to powinniście być jak najbardziej zadowoleni z jakości oferowanego dźwięku.

Sterowanie

Na pierwszy rzut oka nie ma tutaj żadnych przycisków. Są one dobrze ukryte pod tymi okręgami z podświetleniem. Okazuje się jednak, że przy są one największa bolączka tych słuchawek. Niby dobrze, bo pozwala to uniknąć przypadkowych kliknięć, ale jest to strasznie nieprzyjemne uczucie kiedy próbujesz sterować słuchawką mając ją w uchu. Po prostu nie polecam. Osobiście jednak z tego szybko zrezygnowałem i przerzuciłem się na sterowanie za pomocą Mi Banda 4, które jest znacznie wygodniejsze pod tym względem. Ewentualnie można się wysilić i wyciągnąć telefon. Powracając jednak do meritum, pod jedynie dwoma przyciskami udało się skonfigurować wiele funkcji, np. odbieranie/odrzucanie połączenia, uruchomienie asystenta google, sterowanie muzyką (tzn. głośnością i przełączaniem utworów).

 

Bateria

Tutaj naprawdę nie dowierzałem, że takie (w miarę małe) słuchawki mogą tak długo działać na baterii. Jak się jednak okazało jest to prawdą dzięki energooszczędnej technologii Bluetooth 5.0. Słuchawek używałem po 1-2h dziennie i dopiero po dwóch tygodniach musiałem podłączyć je do ładowania. Według mnie to bardzo dobry wynik patrząc na to, że ładują się one 1-2h, a przy moim używania wystarczają na te 14 dni użytkowania z dala od ładowarek. Niby mała rzecz, a cieszy, ponieważ można niekiedy zapomnieć o tej jakże prostej czynności 😉

Wodoodporność

I tutaj jest świetna rzecz. Creative oferuje nam certyfikat wodoodporności klasy IPX5. Co to oznacza w praktyce? Deszcz i pot im nie straszny. De facto ten certyfikat powinien potwierdzać to, że słuchawki są całkowicie zabezpieczone przed strumieniem wody płynącej z różnych kierunków z wydajnością 12,5 litra na minutę. Tak przynajmniej wynika z teorii. W praktyce tego nie sprawdzałem w tak ekstremalny sposób. W końcu to tylko słuchawki.

 

Podsumowanie

Słowem końca, słuchawki mnie zaskoczyły wygodą użytkowania, praktycznie nie wypadają z ucha podczas biegu i innych aktywności fizycznych. Dźwięk jest na bardzo dobrym poziomie, a jakość wykonania mistrzowska. Jedna z słuchawek spadła mi z 4 m betonowych schodów, mimo to nadal działa jak nowa i nie pojawiła się na niej żadna widoczna rysa.

Jestem w stanie się przyczepić jedynie do sterowania słuchawkami poprzez fizyczne przyciski, które jest po prostu niewygodne. Płytki dotykowe by się tutaj sprawdziły znacznie lepiej. Za to dodatkowo dostajemy wygodną opaskę gdzie możemy schować nasze słuchawki podczas treningu, jeśli w danej chwili nie są nam potrzebne. Zakładając, że szukacie słuchawek wytrzymałych, wodoodpornych, dobrze trzymających się ucha i nie chcecie używać ich do mobilnego grania to mogę Wam z czystym sumieniem polecić Creative Outlier Air Sports, które są oczywiście dostępne w naszym sklepie.

~Grzegorz “Fox” Lisoń

 

NOWEFILMY

BITWA NA ZESTAWY! 600 zł

Zapraszamy na kolejną bitwę na zestawy peryferiów gamingowych! Tym razem łączna wartość nie może przekroczyć 600 zł! Kto tym razem złożył ciekawszy zestaw?

JAK ZYSKAĆ 10 CM W 10 MINUT?

Czy rozmiar ma znaczenie? Jeśli kiedykolwiek zabrakło wam kilkunastu centymetrów (miejsca na biurku) – ten film jest dla was! Zobaczcie sprawdzoną metodę jak znacząco zwiększyć obszar roboczy swojego biurka!

PGA coraz bliżej

  18.07 – 20.10  2019, Poznań

Kolejna już edycja jednej z największych imprez gamingowych w kraju. W tym roku również nie zabraknie wielu atrakcji, więc nie może zabraknąć i Was!

Cracow Game Days 2019

19.07 – 21.07  2019, Kraków

W mieście smoka wawelskiego w końcu będzie organizowana duże, cykliczna impreza, która nie dość, że przyciągnie najlepsze zespoły na interesujące turnieje, ale zachwyci nas sporą publicznością, na którą czekać będzie wiele atrakcji.

ZAPRASZAMY NA
STREAM W KAŻDY
CZWARTEK OD 16:00

SPRAWDŹ